O tym, że wieś Skowycze spotka nieszczęście, pierwsze dowiedziały się zwierzęta. Pewnego wieczora pod koniec lata coś bardzo zaniepokoiło psy. Musiało licho szwendać się po drodze, przełazić pod brzozowymi płotkami i ciągnąć za klamki w chałupach. A leciuchne było, że nie zostawiało śladów. I bardziej przezroczyste od pary buchającej z ust.
O tym, że wieś Skowycze spotka nieszczęście, pierwsze dowiedziały się zwierzęta. Pewnego wieczora pod koniec lata coś bardzo zaniepokoiło psy. Musiało licho szwendać się po drodze, przełazić pod brzozowymi płotkami i ciągnąć za klamki w chałupach. A leciuchne było, że nie zostawiało śladów. I bardziej przezroczyste od pary buchającej z ust.
Książka: Pieśni łaciatych krów
Tagi: o tym, wieś Skowycze, spotka nieszczęściwe, pierwsze, dowiedziały się zwierzęta, pewnego wieczora, pod koniec lata, coś bardzo zaniepokoiło psy, musiało licho, szwendać się po drodze, brzozowe płotki, ciągnąć za klamki, w chałupach, leciuchne było, bardziej przezroczyste, nie zostawiało śladów, para buchająca, z ust, czas