Stawiał krok za krokiem z posępną determinacją, jakby jedyny sposób na to, żeby być wolnym człowiekiem, ograniczał się do tego, żeby iść wciąż przed siebie, nie kradnąc i nie kłamiąc, nie zostawiając za sobą niczego prócz płytkich śladów prędko zawiewanych śniegiem.
Ale niektórzy marzyli o nowym świecie bez chciwości.
To Nowy Świat. Przypływa coraz więcej i więcej ludzi. Rodzi się coraz więcej dzieci. Chcemy lepszego życia dla nas i naszych rodzin.
Nie potrafił znieść uczucia, że znów jest samotny i w niebezpieczeństwie.
Słyszał postukiwanie szotów o maszty. Te dźwięki zawsze mu przypominały o czasach wygnania. Były muzyką towarzyszącą jego życiu szpiega, obcego we własnym kraju.
Żyliśmy na skraju. Między nędzą a przetrwaniem. Pomiędzy przyjaźnią a wrogością. Na mokradłach, między wodą a ziemią. Wszystko zawsze wahało się na krawędzi. Ale wreszcie jesteśmy tutaj, gdzie...
Ukochana osoba nigdy cię nie oszuka. Nigdy.
Życie nie jest takie, jakie pan wyśnił, lecz zawsze można coś z nim zrobić.
Poczułam dziwną bezradność i przygnębienie. Ja, taka silna, teraz wpadałam we własną zasadzkę fizycznych potrzeb i pragnień.
W rzeczywistości cieszyłam się i pragnęłam go znów spotkać, dotknąć, poczuć i spojrzeć w jego diabelskie źrenice. Nie powinnam, ale czułam, jak moje ciało się napręża na samą myśl o nim.
Coś się we mnie kłóciło, mocno gryzło i nie potrafiłam zdefiniować ani zdecydować, w którą stronę pójść. Z jednej strony był Kostek, z drugiej Mikołaj, który pojawił się znikąd.
Stawiał krok za krokiem z posępną determinacją, jakby jedyny sposób na to, żeby być wolnym człowiekiem, ograniczał się do tego, żeby iść wciąż przed siebie, nie kradnąc i nie kłamiąc, nie zostawiając za sobą niczego prócz płytkich śladów prędko zawiewanych śniegiem.
Książka: Mroczne wody
Tagi: wolność, determinacja