- Jak się z tobą obchodzą twoje nowe buty? - zapytała.- Jak moja była żona.Uniosła brew i popatrzyła na niego kątem oka.- okropnie i bezlitośnie - wyjaśnił.
Oszalałaś? To nie są buty do chodzenia, tylko do wyglądania.
Książka: Zaproszenie
Tagi: otaczała go, coraz bardziej, gęstniejąca szarość, wieczór, żwirowe podłoże, krok, chrzęściło, pod podeszwami, buty, wieczór, szarości, dźwięk