Quantcast

Tajemnica srebrnego dysku

Autor: EmnildaAmelberga
Czy podobał Ci się to opowiadanie? 0

Alia przykucnęła w wysokiej trawie. Ciemnozielone źdźbła kołysały się delikatnie pod wpływem wiatru, przysłaniając to znowu odsłaniając obiekt jej obserwacji.
Wymknęła się z domu w tajemnicy, gdy pierwsze promienie słońca rozjaśniły niebo. Wioska tonęła w ciszy. Prawie wszyscy mieszkańcy byli pogrążeni we śnie. Wyjątek stanowiła nieduża grupa osób, za którymi szła Alia.
Poruszała się ostrożnie, skryta w cieniu. Dokładała wszelkich starań, aby pozostać niezauważoną i nie stracić ich z oczu. Gdy dotarli na skraj lasu rozpierała ją duma. Nikt nie wiedział o jej obecności. Mogła spokojnie kontynuować swoją sekretną wycieczkę i zobaczyć to o czym wszyscy mówili. Pragnęła przygód, a teraz miała szansę przeżyć jedną z nich. Wystarczyło tylko pozostać w ukryciu. Cicho - jak do tej pory. Zacisnęła w determinacji drobne pięści i ściągnęła usta. Jeśli ją nakryją odprawią z powrotem do wioski i to będzie koniec wyprawy. Szybko jednak zdołała odpędzić od siebie ponurą myśl. Dam radę - pomyślała, szczerze w to wierząc. - Odkryję co zburzyło nasz spokój.
A było co odkrywać, gdyż takiego wydarzenia dawne czasy nie znały.
Wszystko zaczęło się poprzedniego dnia. Kobieta pracowała wytrwale w ogrodzie. Przechodziła od grządki do grządki dokładnie sprawdzając czy żaden chwast nie umknął jej uwadze. Kucając pośród gęsto rosnących roślin stawała się prawie niewidoczna. Od czasu do czasu spod soczystej zieleni wyłaniał się jedynie czubek jej głowy. Czuła jak słońce bezlitośnie ogrzewa jej plecy. Zatrzymała się, przykucnęła i starła z czoła krople potu. Z oddali dobiegały głosy niedużej grupy osób. Niektórzy, tak samo jak ona, plewili ogródki, inni siedzieli na ławkach przed drewnianymi chatami i wyplatali kosze. Alia z zadowoleniem przesunęła palcami po liściach ziół. Są piękne - oceniła wprawnym okiem zielarza. - Powstaną z nich dobre mikstury lecznicze. Ledwo ta myśl zrodziła się w jej głowie rozległ się potężny huk. Po chwili następny. I jeszcze jeden. Zlękniona powiodła wzrokiem w kierunku źródła hałasu. Donośny dźwięk dobiegał z drugiego końca wioski i ciągle narastał. Zanim zdołała pomyśleć nad tym co mogło go wywołać, zza pobliskich budynków i drzew wyłonił się wielki, płaski przedmiot. Kształtem przypominał dysk, a srebrna, gładka powierzchnia przyozdobiona była okrągłymi nefrytami, umieszczonymi przy jego krawędzi. Turlał się środkiem drogi, wchodząc gładko w każdy zakręt i ani razu z niej nie zbaczając, jakby nie był jedynie zwykłym przedmiotem, lecz żywą, myślącą istotą. Podskakiwał na wybojach, wzniecał chmury kurzu i pozostawiał za sobą głęboką bruzdę w piaszczystej drodze.
Rozległy się okrzyki pełne zdumienia i strachu. Kilka osób wbiegło pospiesznie do domów, głośno zatrzaskując za sobą drzwi. Alia zamarła. Lęk przed nieznanym przegrał u niej z zaciekawieniem. Nie potrafiła oderwać wzroku od tej niespotykanej, wielkiej rzeczy pędzącej przed siebie nie wiadomo dokąd. Nie trwało to długo. Chwilę później nieznany obiekt wbił się w ścianę lasu, zahaczając o liczne gałęzie. Rozległ się trzask łamanego drewna oraz szelest liści. Gdy zniknął z pola widzenia, usłyszała dudnienie kroków. W ślad za tajemniczym intruzem podążali wojownicy wioski uzbrojeni we włócznie i noże. Biegli co tchu i zatrzymali się na skraju lasu. Alia widziała jak się naradzają. Kilku z nich weszło między drzewa, reszta została na miejscu, na straży. Ostrożnie, z pewną dozą niepewności, wyszła na drogę wraz z kilkoma innymi osobami. Zerkali z zaciekawieniem na wojowników, uważnie lustrujących otoczenie oraz przyglądali się śladom pozostawionym przez srebrny dysk. Wtedy za ich plecami rozległ się znajomy głos. Należał do szczupłego starca, którego twarz, skrytą częściowo w gęstej, białej brodzie, naznaczały głębokie zmarszczki. Podszedł do nich wsparty na lasce. Z pozoru był to zwykły kij. Długi, lekko powyginany, ale solidny. Wyróżniał go koniec wznoszący się nad głową mężczyzny - szerszy, przypominający koszyczek. Mieścił się w nim

Najpopularniejsze opowiadania

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Forum - opowiadania
Reklamy
O autorze
EmnildaAmelberga
Użytkownik - EmnildaAmelberga

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2023-02-02 17:39:45