Na policzkach poczułam mokry całus przesyconego wilgocią powietrza. Światło przenikało przez porośnięte pnączami trejaże wzdłuż ścieżki, dając efekt zielonkawego półmroku.
Na policzkach poczułam mokry całus przesyconego wilgocią powietrza. Światło przenikało przez porośnięte pnączami trejaże wzdłuż ścieżki, dając efekt zielonkawego półmroku.
Książka: Lodowa Korona
Tagi: natura, swiatełko, wilgoć