Cholera! To musiało się tak skończyć. Powoli otwierasz oczy. Ostrożnie, bo wydaje się, że uda ci się je otworzyć, ale reszta ciała jest w tej chwili zupełnie nieruchoma i nie może się poruszyć. Sztywna jak trup. Leżysz na plecach i kiedy otwierasz oczy, początkowo nic nie widzisz: jest noc, czarna jak smoła.
Cholera! To musiało się tak skończyć. Powoli otwierasz oczy. Ostrożnie, bo wydaje się, że uda ci się je otworzyć, ale reszta ciała jest w tej chwili zupełnie nieruchoma i nie może się poruszyć. Sztywna jak trup. Leżysz na plecach i kiedy otwierasz oczy, początkowo nic nie widzisz: jest noc, czarna jak smoła.
Książka: Climax. Punkt kulminacyjny
Tagi: smierc