Z zadumy wytrąciła ją skrzecząca starowina. Gadała coś po mazursku i próbowała wcisnąć przechodniom jakieś domowe przetwory. Ingeborga chciała ominąć ją szerokim łukiem, ale stara była uparta i poszła za nią.
Z zadumy wytrąciła ją skrzecząca starowina. Gadała coś po mazursku i próbowała wcisnąć przechodniom jakieś domowe przetwory. Ingeborga chciała ominąć ją szerokim łukiem, ale stara była uparta i poszła za nią.
Książka: Pruski lód
Tagi: Dom