Matuszewski uniósł kieliszek do ust i wlał całą jego zawartość. Skrzywił się, zasłaniając usta zaciśniętą dłonią, i zamknął oczy. Terleckiemu wydawało się, że nie może złapać tchu, ale po chwili wszystko wróciło do normy.- Tak to się kiedyś robiło. Za Bieruta, Gomułki, Gierka i Jaruzelskiego. Za Jaruzelskiego najwięcej, choć niby wódka była wtedy na kartki. Ale mieliśmy sposoby, aby ją zdobyć. Później za Wałęsy, jak już te kartki wreszcie znieśli. A za Kaczyńskiego jakoś nie idzie - powiedział z szerokim uśmiechem.
Matuszewski uniósł kieliszek do ust i wlał całą jego zawartość. Skrzywił się, zasłaniając usta zaciśniętą dłonią, i zamknął oczy. Terleckiemu wydawało się, że nie może złapać tchu, ale po chwili wszystko wróciło do normy.- Tak to się kiedyś robiło. Za Bieruta, Gomułki, Gierka i Jaruzelskiego. Za Jaruzelskiego najwięcej, choć niby wódka była wtedy na kartki. Ale mieliśmy sposoby, aby ją zdobyć. Później za Wałęsy, jak już te kartki wreszcie znieśli. A za Kaczyńskiego jakoś nie idzie - powiedział z szerokim uśmiechem.
Książka: Szczurzy szlak
Tagi: czas, ludzie, praca