Z dwoma już niemal pełnymi torbami śledzona poszła druga stroną ulicy i weszła do księgarni. Jeszcze czegoś szukała na półkach. Ach, ci inteligenci, ileż to można czytać? Przecież od tego się wzrok może popsuć.
Z dwoma już niemal pełnymi torbami śledzona poszła druga stroną ulicy i weszła do księgarni. Jeszcze czegoś szukała na półkach. Ach, ci inteligenci, ileż to można czytać? Przecież od tego się wzrok może popsuć.
Książka: NUMER DRUGI
Tagi: książka, inteligencja, czytanie