Jeszcze przed igrzyskami "Przegląd Sportowy" donosił, że nagłośnienie na stadionie tak zniekształca dźwięk, że "nawet sami Francuzi nie bardzo się w tych przemówieniach wyznają. Cóż dopiero, kiedy przyjdzie wymawiać karkołomne dla języka francuskiego nazwiska obcych zawodników".
Jeszcze przed igrzyskami "Przegląd Sportowy" donosił, że nagłośnienie na stadionie tak zniekształca dźwięk, że "nawet sami Francuzi nie bardzo się w tych przemówieniach wyznają. Cóż dopiero, kiedy przyjdzie wymawiać karkołomne dla języka francuskiego nazwiska obcych zawodników".
Książka: Pierwsza drużyna. Paryż 1924. Polski debiut na igrzyskach olimpijskich
Tagi: samotność