Za każdym załomem czaił się mrok. Powietrze przesiąknięte było czymś, czego nie potrafił zinterpretować, ale zawilgocone elewacje sprawiały, że miał ochotę odwrócić się i odejść. A przecież nie był nawet przesądny.
Za każdym załomem czaił się mrok. Powietrze przesiąknięte było czymś, czego nie potrafił zinterpretować, ale zawilgocone elewacje sprawiały, że miał ochotę odwrócić się i odejść. A przecież nie był nawet przesądny.
Książka: Osada
Tagi: natura