Ben jakoś nigdy nie kontrolował, ile kasy Luiza wydaje "na waciki". I nawet gdyby kupowała waciki ze złota, zapewne nie powiedziałby słowa ani nie przykręciłby kurka. A teraz puf, amba fatima, było i ni ma.
Ben jakoś nigdy nie kontrolował, ile kasy Luiza wydaje "na waciki". I nawet gdyby kupowała waciki ze złota, zapewne nie powiedziałby słowa ani nie przykręciłby kurka. A teraz puf, amba fatima, było i ni ma.
Książka: Matki na Fejsie
Tagi: pieniądze, kobieta, praca