Wyszedł na taras. Miał przed sobą widok zalesionych wzniesień, szczytów niskiej zabudowy Kłodzka oraz starego miasta z wieloma zabytkami, pomiędzy które powciskano peerelowskie bloki. Jak niemal w każdym mieście w Polsce. Czasami miał ochotę wysadzić te pastelowe klocki w powietrze.
Wyszedł na taras. Miał przed sobą widok zalesionych wzniesień, szczytów niskiej zabudowy Kłodzka oraz starego miasta z wieloma zabytkami, pomiędzy które powciskano peerelowskie bloki. Jak niemal w każdym mieście w Polsce. Czasami miał ochotę wysadzić te pastelowe klocki w powietrze.
Książka: Milczenie
Tagi: czas