Gdyby aresztowanemu gangsterowi powiedziano: "Proszę się przygotować do drogi, jutro po śniadaniu transportujemy pana do zakładu karnego w Nowogardzie", to jego kumple już od białego świtu staliby na rogatkach w policyjnych mundurach.
Gdyby aresztowanemu gangsterowi powiedziano: "Proszę się przygotować do drogi, jutro po śniadaniu transportujemy pana do zakładu karnego w Nowogardzie", to jego kumple już od białego świtu staliby na rogatkach w policyjnych mundurach.
Książka: Skazana. Więzienie. Sędzia nie ma prawa tu trafić
Tagi: życie, praca, ludzie