Każdy klient uważał siebie za kogoś szczególnego, lepszego od innych i chciał wszystko na wczoraj. Traktował sklep z oknami jak piekarnię, w której na popołudnie zostanie upieczona kolejna partia bułeczek. To tak nie działało.
Każdy klient uważał siebie za kogoś szczególnego, lepszego od innych i chciał wszystko na wczoraj. Traktował sklep z oknami jak piekarnię, w której na popołudnie zostanie upieczona kolejna partia bułeczek. To tak nie działało.
Książka: Pokochaj mnie wreszcie!
Tagi: każy klient, uważał siebie, za kogoś szczególnego, lepszego od innych, chciał wszystko na wczoraj, sklep z oknami, piekarnia, na popołudnie, kolejna partia bułeczek, to tak nie działało, marzenia