Duże mokre płatki śniegu coraz szybciej opadały na przednią szybę samochodu, jakby o szkło rozplaskiwały się dorodne muchy. Był listopad, początek zimy. Do pracy wychodziło się po ciemku. Słońce wschodziło na północnym niebie na kilka godzin, ale pozostawało skryte za otaczającymi wieś górami. Mieszkańcy przez całą zimę żyli w cieniu.
Duże mokre płatki śniegu coraz szybciej opadały na przednią szybę samochodu, jakby o szkło rozplaskiwały się dorodne muchy. Był listopad, początek zimy. Do pracy wychodziło się po ciemku. Słońce wschodziło na północnym niebie na kilka godzin, ale pozostawało skryte za otaczającymi wieś górami. Mieszkańcy przez całą zimę żyli w cieniu.
Książka: Rósa i Björk
Tagi: duże mokre płatki śniegu, coraz szybciej, opadały, na przednią szybę samochodu, o szkło rozplaskiwały się, dorodne muchy, był listopad, początek zimy, wieś za górami, żyli w cieniu, mieszkańcy, przez całą zimę, samotność