Okładka książki - Rakel

Rakel



Tom 4 cyklu Hildur
Ocena: 5.5 (6 głosów)

Autorka bestsellerowej HILDUR wraca na Fiordy Zachodnie z nowym kryminałem nordic noir

Detektyw Hildur Rúnarsdóttir właśnie spędziła wakacje na Hawajach. Jej policyjny partner Jakob Johanson jest zadowolony z powrotu syna na Islandię. Wszystko wskazuje, że na Fiordach Zachodnich zapanował spokój. 

Hildur regularnie odwiedza dom opieki, gdzie mieszka jej przyjaciółka Helga. Jednak wspominając dawne czasy, zaczyna odkrywać nowe, zaskakujące rzeczy dotyczące swojej matki, Rakel.

Przybycie statku wycieczkowego do Ísafjördur z tłumem turystów niesie ze sobą problemy, które wystawiają na próbę poczucie sprawiedliwości Hildur.

Wygląda na to, że po chwilach spokoju w życiu policjantki szykuje się kolejny sztorm.

#nordicnoir #zbrodnia #morderstwo #hildur #islandia #śledztwo #harpercollinspolska

Hildur, Rósa i Björk i Jakob - bestsellery ,,Der Spiegel" w Niemczech, numer 1 w Finlandii - to ponad milion sprzedanych egzemplarzy. W Polsce powieści trafiły na listę bestsellerów empik.com.

Nagle z trapu wycieczkowca dobiegł dziwny hałas. Najpierw jakby łoskot, potem przenikliwy głos, który rezonował na pustym dziedzińcu. Ze statku chwiejnie wytoczył się ciemnowłosy młody człowiek. Obijał się o barierki i mamrotał coś pod nosem. Szedł zgięty wpół, kryjąc twarz w dłoniach. Po dłuższej obserwacji dało się dostrzec, że mężczyzna nie tyle chowa twarz, ile próbuje utrzymać ją w całości. Spomiędzy palców wypływał mu czerwony płyn, który ciekł na jasną koszulę i dalej na błękitne spodnie. Cały tors rannego był zakrwawiony. Mężczyzna zgramolił się z trapu i wpadł na kobietę z włosami zebranymi w koński ogon. Młoda sezonowa praktykantka właśnie obrywała przekwitłe kwiaty petunii. Spojrzała na rannego i krzyknęła. Jej ostry wrzask wydobył się z głębi piersi i rozszedł echem po okolicy. Ranny upadł przed nią i wyjęczał coś zza stulonych dłoni, ale jego słów nie dało się zrozumieć. Utonęły gdzieś w strumieniu krwi i śluzu. Kobieta wsparła się o donicę i próbowała się uspokoić, oddychając głęboko. Wiedziała, że powinna zadzwonić pod numer alarmowy, ale zdała sobie sprawę, że potrafi myśleć tylko o jednej rzeczy: jak w takim chudym chłopaku zmieściło się aż tyle krwi?

(fragment tekstu)

Fot. Björgvin Hilmarsson

SATU RÄMÖ (ur. 1980 w Finlandii) zamieszkała na Islandii przed dwudziestoma laty w ramach wymiany studenckiej. Tam jednak oddała się studiom nad islandzką kulturą, literaturą i mitologią, a następnie rozpoczęła karierę blogerki, trenerki osobistej i mentorki. Hildur, pierwsza powieść Rämö, błyskawicznie stała się bestsellerem. Kolejne części serii zostały przyjęte równie entuzjastycznie. Autorka mieszka z mężem Islandczykiem i dwójką dzieci w miasteczku Ísafjördur na Fiordach Zachodnich.

 

Informacje dodatkowe o Rakel:

Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Data wydania: 2025-11-26
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788329120463
Liczba stron: 352
Tytuł oryginału: Rakel

Tagi: Kryminały detektywistyczno-policyjne Thrillery psychologiczne

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Rakel

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Rakel - opinie o książce

Avatar użytkownika - brunetkabooksrec
brunetkabooksrec
Przeczytane:2026-01-31, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Czasami książka wciąga nie nagłymi zwrotami akcji, ale jak mgła, która powoli spowija fiordy. Tak właśnie jest z „Rakel” Satu Rämö. To czwarty tom serii o detektyw Hildur, ale świetnie sprawdza się też jako samodzielna lektura. Od pierwszych stron czułam ten charakterystyczny, chłodny klimat islandzkiego nordic noir, w którym krajobraz jest niemal jednym z bohaterów.

📖 Fabuła z dwiema liniami czasu i rodzinna tajemnica

Akcja przeplata się między rokiem 1995 a 2022. W przeszłości na Fiordach Zachodnich ginie młoda Niemka, a sprawa szybko zostaje zapomniana. W teraźniejszości detektyw Hildur, po chwili spokoju, powraca na Islandię. Podczas odwiedzin u przyjaciółki w domu opieki, z rozmów wyłaniają się zaskakujące szczegóły z życia jej matki, Rakel. Równolegle przybycie statku wycieczkowego do Ísafjörður wprowadza nowe problemy, które wystawiają na próbę poczucie sprawiedliwości Hildur. Autorka mistrzowsko splata te wątki, a przeszłość i teraźniejszość zaczynają się przenikać, tworząc jedną, niepokojącą całość.

Hildur to postać, do której naprawdę można się przywiązać. Jej wewnętrzne rozterki, praca nad sobą i relacje są pokazane niezwykle autentycznie. Nie jest to kryształowa bohaterka – ma wady, popełnia błędy i zmaga się z demonami przeszłości, co tylko dodaje jej głębi. Jej partner, Jakob, oraz inne postacie z małej islandzkiej społeczności są tak samo wielowymiarowi. Miałam wrażenie, że obserwuję prawdziwych ludzi z ich bagażem doświadczeń. Historia wywołuje całą gamę emocji: od melancholii i zadumy po prawdziwe napięcie.

Jeśli szukasz książki, którą „połkniesz” w jedną noc dzięki szaleńczemu tempu, to możesz się rozczarować. „Rakel” to kryminał psychologiczny i obyczajowy w jednym. Tempo jest umiarkowane, a napięcie buduje się stopniowo, między wierszami, dzięki świetnie oddanym opisom i wyważonej narracji. Styl Satu Rämö jest ciekawy i nastrojowy – dosłownie czuje się surowy wiatr i chłód Islandii. To proza, która wymaga od czytelnika skupienia i pozwala mu się zanurzyć w opowieści.

Dla kogo jest ta książka?

📍Dla fanów nordic noir i klimatycznych kryminałów, gdzie nastrój jest równie ważny jak zagadka.
📍 Dla lubiących psychologiczną głębię bohaterów i skomplikowane relacje międzyludzkie.
📍Dla czytelników serii o Hildur – „Rakel” rozwija wątki osobiste głównej bohaterki.
📍Dla osób, które cenią sobie piękny, literacki język i nie boją się bardziej refleksyjnej opowieści.

Moja ocena: 9/10 🌟

„Rakel” to dopracowana, dojrzała powieść, która potwierdza talent Satu Rämö. Nie jest to może pozycja dla każdego, bo wymaga pewnego skupienia, ale jej autentyzm, klimat i emocjonalna głębia rekompensują to z nawiązką. To dowód na to, że kryminał może być nie tylko porywającą zagadką, ale też przenikliwym studium ludzkiej natury.

BRUNETTE BOOKS

Link do opinii

Sięgając jakiś czas temu po książkę "Hildur" Satu Rämö, nie spodziewałam się, że tak wciągnie mnie ta seria, lecz teraz bez najmniejszych wątpliwości zabrałam się za lekturę książki "Rakel" i już z niecierpliwością czekam na kolejną część...
Ta książka jednocześnie urzekła mnie swoją okładką. W tak srogim i nieprzyjaznym dla ciepłolubnych roślin klimacie miło zobaczyć całe łany kwiatów.


"Wielkie pola łubinów są charakterystycznym elementem islandzkiego lata. Niegdyś zasiano je na wyspie, żeby utrzymać na miejscu glebę, zapobiec burzom piaskowym i erozji. Potem roślina się rozpleniła w niekontrolowany sposób i została uznana za szkodliwą. Małe katastrofy, za pomocą których próbujemy zapobiec dużym katastrofom, nierzadko same stają się dużymi katastrofami. Bywa tak często, kiedy człowiek próbuje zapanować nad przyrodą."
Tym razem autorka wyjaśniła nam nieco spraw z życie matki Hildur. Rakel nie miała łatwego życia, nie była szczęśliwa w małżeństwie, marzyła o ucieczce z córkami i ukochaną osobą. Nigdy do tego nie doszło, bo nie można na siłę próbować budowania własnego szczęścia.


"Między nimi nigdy nie było rywalizacji. Obie były gospodyniami w tej samej dolinie. Jedna miała troje dzieci, druga - żadnego. Jedna miała porządnego małżonka, druga - nie. Jedna kochała dwoje, druga - jedną. Obie miały prawo jazdy, własne rowery i konta w banku, na których mogły przechowywać pieniądze. Finansowo również żyły zawsze na bardzo podobnym poziomie. Żadna z nich niczego nie szukała, a jednak obie znalazły. Jedna od drugiej niczego nie wymagała, potrzebowały tylko siebie nawzajem."
Na Fiordach Zachodnich trwa lato. I chociaż dla nas temperatura plus piętnaście stopni to nie jest zbyt ciepło, to na Islandii jest już dość ciepło. Słoneczna, bezwietrzna pogoda sprawiła, że w porcie Ísafjörður zapanowała senna atmosfera. Takie spokojne letnie dni są rzadkością na Fiordach Zachodnich, gdzie zazwyczaj bez przerwy wieje. Południowy wiatr przynosi deszcze, a północny - chłód, nawet w czerwcu. Detektyw Hildur spędziła urlop na Hawajach, co już samo w sobie było odmianą jej stylu życia. W dodatku nie wybrała się na wakacje sama, miłe chwile odpoczynku spędziła z Antonem, przyjacielem Jakoba. Hildur często odwiedza w domu opieki swoją dawną sąsiadkę, która była przyjaciółką jej matki. Staruszka czasem traci kontakt z rzeczywistością i mówi, że odwiedza ją też Rakel...
Jakob również odzyskał wreszcie spokój, wrócił na Islandię z synem. Z pozoru wydawało się, że wreszcie na Fiordach Zachodnich nastał spokojny czas.
Jednak Hildur ma złe przeczucia, które ją bardzo niepokoją. Po przodkach odziedziczyła dar jasnowidzenia, dzięki któremu ona jednak nie widzi przyszłości, lecz przewiduje nadchodzące tragedie i zbrodnie. Najgorszym dla niej było to, że wiedziała o nadchodzącym nieszczęściu, lecz nie miała pojęcia gdzie kiedy ani komu się przydarzy. Niby wiedziała dużo, lecz zdecydowanie zbyt mało, by temu zaradzić.


"Tego pięknego poranka do nadmorskiej wioski przypłynął również wycieczkowiec z dwoma tysiącami podróżnych na pokładzie, Diamond Adventure of the Seas. Biały statek miał dwieście metrów długości i dwanaście pięter."
Przybycie wycieczkowca zaburzają złudny spokój na wyspie.
Wenezuelczyk ze statku z obrażeniami od noża trafia do szpitala, poza tym nagła śmierć niemowlęcia, śledczy odkrywają też kradzieże w domu opieki, niespodziewana śmierć bliskiej osoby śledczej, włamania do domków letniskowych, ale też problemy Jakoba z synem, odkrycie tajemnic dotyczących matki, to tylko kilka spraw, które początkowo przerastają możliwości małej grupy policjantów. Okazuje się, że niektóre z tych spraw w jakiś sposób się ze sobą łączą. Czy policjanci poradzą sobie z tymi problemami i zapobiegną dalszym katastrofom? Czy uda im się też zmierzyć ze swoim życiem, bo wiele niewygodnych dla nich spraw wychodzi na wierzch i nie pozwala na spokój.

Autorka zgrabnie przeplata bieżące wydarzenia z tymi z przeszłości, które stopniowo rozjaśniają nam teraźniejszość. Autorka ciekawie wplata w fabułę ciekawostki dotyczące Islandii i ich mieszkańców. Zastanawia mnie też, jak bardzo ten islandzki klimat i przestrzeń wpływają na mieszkańców i ich postępowanie. Niby nie ma w tej książce nagłych zwrotów akcji, to mimo to fabuła wciąga i nie można się oderwać od lektury.

Polecam. Ja czekam już na kolejną część.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewa_czytajac
Ewa_czytajac
Przeczytane:2025-12-14, Ocena: 5, Przeczytałam,

"Życie jest niepojęte we wszystkich swych odcieniach."

Fiordy Zachodnie nie są łatwym miejscem do życia, tutaj zimowa aura to tylko mała niedogodność w porównaniu z mrocznymi wydarzeniami. Budzący dreszcze klimat, tajemnice zatrzymane w przeszłości i nowe, niebezpieczne wydarzenia, bardzo poważnie kształtują charaktery mieszkańców. Każda kolejna informacja niepokoi, burzy spokój, wywołuje dreszcze. Za chwilę głęboko ukryte sekrety staną się realnym koszmarem...

 

Oficer śledczy Hildur Rúnarsdóttir po udanym urlopie wraca do pracy. Kobieta cieszy się z powrotu do codzienności, czuje się tu na swoim miejscu. Często odwiedza starszą przyjaciółkę rodziny, obecnie mieszkającą w domu opieki. To właśnie Helga dobrze znała Rakel, teraz pani detektyw może poznać wydarzenia z życia swojej matki. Przeszłość rozdzieliła ze sobą matkę i trzy córki.

Do portu przypływa statek turystyczny, na wyspę przybywa mnóstwo osób. Zaskakująca sytuacja z udziałem młodego mężczyzny rozpoczyna cały ciąg niebezpiecznych zdarzeń, które policja stara się wyjaśnić. Kolejne odkrywane fakty bardzo komplikują sprawy, ponieważ nie powinny przeniknąć do publicznej wiadomości...

 

To już czwarta część fikcyjnej, świetnej serii, w której para głównych bohaterów pilnuje spokoju w miasteczku, jednocześnie rozwiązując zagmatwane zagadki, również takie z odległej przeszłości. Książka jest napisana w przejrzysty i zrozumiały sposób, nieznajomość wcześniejszych tomów nie stanowi problemu. Islandia, mroźny klimat wyspy i zaskakujące wydarzenia przyciągają uwagę czytelnika, cały czas trzymają w niepewności. Autorka zbudowała ciekawą fabułę, która przeraża, budzi grozę, nie można się od niej oderwać. Historia przeplata makabryczne zdarzenia z przeszłości z teraźniejszością, która również nie należy do zbyt spokojnych. Duet detektywów ma pełne ręce roboty. Dzięki swojemu doświadczeniu systematycznie odkrywają wszystkie niewiadome. Wstrząsająca, mocna, bardzo intrygująca powieść, budząca mnóstwo skrajnych emocji. Polecam

Link do opinii

„Rakel” autorstwa Satu Rämö to klimatyczny kryminał nordic noir, który powraca na surowe, chłodne Fiordy Zachodnie Islandii – miejsce równie ważne jak sami bohaterowie. Autorka, znana z bestsellerowej serii o Hildur Rúnarsdóttir, ponownie łączy zagadkę kryminalną z pogłębioną warstwą psychologiczną i emocjonalną.


Fabuła rozpoczyna się pozornie spokojnie. Detektyw Hildur wraca z wakacji na Hawajach, jej partner Jakob Johanson odnajduje radość w ponownym kontakcie z synem, a Ísafjörður zdaje się oddychać ciszą po wcześniejszych burzach. Ten spokój okazuje się jednak złudny. Regularne wizyty Hildur w domu opieki, gdzie mieszka jej przyjaciółka Helga, uruchamiają lawinę wspomnień i odkryć dotyczących matki Hildur – Rakel. Przeszłość, zamiast pozostać zamknięta, zaczyna stopniowo przenikać do teraźniejszości, zmuszając bohaterkę do konfrontacji z pytaniami, na które nie jest gotowa.


Równolegle do osobistego wątku pojawiają się nowe napięcia społeczne: do miasta przypływa statek wycieczkowy, a masowa turystyka przynosi konflikty, które wystawiają na próbę poczucie sprawiedliwości i moralny kompas Hildur. Śledztwo nie jest jedynie poszukiwaniem winnego – staje się próbą zrozumienia granic prawa, empatii i odpowiedzialności w świecie, który coraz mniej przypomina dawną Islandię.


Emocjonalnie „Rakel” to książka chłodna w tonie, ale głęboka w treści. Autorka umiejętnie operuje ciszą, niedopowiedzeniem i narastającym napięciem. W tle kryminalnej intrygi pulsują emocje związane z pamięcią, żalem i niezamkniętymi sprawami rodzinnymi. Czytelnik odczuwa niepokój, melancholię i subtelne napięcie, które nie eksploduje nagle, lecz narasta powoli – jak nadciągający sztorm nad fiordami.


Podczas lektury towarzyszy uczucie chłodu i osamotnienia, charakterystyczne dla nordic noir, ale także ciekawość i emocjonalne zaangażowanie w losy bohaterki. To książka, która wciąga nie tyle dynamiczną akcją, co atmosferą i psychologiczną głębią. Każda kolejna strona pogłębia poczucie, że przeszłość nigdy nie znika – jedynie zmienia formę.


„Rakel” to kryminał skandynawski z wyraźnym naciskiem na warstwę obyczajową i społeczną. Z pewnością przypadnie do gustu czytelnikom, którzy cenią mroczny klimat, silne kobiece bohaterki i historie, w których śledztwo jest pretekstem do opowieści o ludziach, pamięci i moralnych dylematach. To książka dla miłośników spokojniejszych, refleksyjnych kryminałów, gdzie równie ważne jak „kto” jest „dlaczego”.


Autorka porusza tematy tożsamości, relacji matka–córka, starzenia się, odpowiedzialności społecznej oraz wpływu turystyki na małe wspólnoty. Przesłanie powieści można odczytać jako przypomnienie, że sprawiedliwość nie zawsze jest jednoznaczna, a przeszłość – nawet ta długo przemilczana – potrafi wrócić w najmniej spodziewanym momencie.


„Rakel” to mroczna, nastrojowa opowieść, która łączy kryminalną intrygę z emocjonalną głębią i surowym pięknem Islandii. To książka, którą czyta się powoli, chłonąc klimat i napięcie, a po zakończeniu zostaje w głowie na długo. Zdecydowanie warta polecenia wszystkim, którzy w kryminale szukają czegoś więcej niż samej zagadki.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ogrod-ksiazek
Ogrod-ksiazek
Przeczytane:2025-12-05, Ocena: 5, Przeczytałam,

Achhhh.... ?

Kryminał!

Islandia!

Śledztwo!

Ale wcześniej zbrodnia ?

 

Domyślacie się, że byłam we własnym kryminalnym raju. Czytam tę serię od pierwszego tomu, a mój zachwyt wznosi się coraz wyżej, choć po pierwszym tomie, myślałam, że wspięłam się na sam szczyt mojej sympatii. Okazuje się jednak, iż nie. Im bardziej poznaję główną bohaterkę, tym mocniej wchodzę w relację z treścią powieści.

 

Detektyw Hildur wraca z wakacji na Hawajach i od razu wpada w sam środek mało miłych zdarzeń. Trzeba skupić się na śledztwie, a przecież nie udało jej się nawet rozpakować walizek.

Do tego kilka rzeczy w jej prywatnym życiu mocno domaga się uwagi.

 

Jestem oczarowana, zachwycona, kupiona i usatysfakcjonowana.

Piszę tu tylko o niektórych książkach, więc może warto zaznaczyć, że jakoś ostatnio sporo literatury pięknej wpada mi w ręce. Ten kryminał przypomniał mi jak bardzo są mi bliskie takie klimaty. Jeśli jeszcze są one podawane w tak dobry sposób jak robi to autorka to przepadam w literkach i trudno mnie z nich wyciągnąć.

 

#saturämö zadebiutowała powieścią #hildur która jest jednocześnie pierwszym tomem tej serii. Powieść ta szybko stała się bestsellerem, a kolejne tomy dołączyły do tej czołówki. Kompletnie się temu nie dziwię. Autorka genialnie łączy rodzinne tajemnice bohaterki z wydarzeniami na Fiordach Zachodnich. Czytelnik czuje jak niepokojące jest to co ukryte, jak mroczne mogą być zakamarki niektórych umysłów.

Jeśli dodam, że do tego ma wspaniały styl narracji, który jest naturalny i lekki, to chyba w pełni wiadomo dlaczego tak lubię książki spod pióra Autorki.

Link do opinii
Inne książki autora
Rósa i Björk
Satu Rämö0
Okładka ksiązki - Rósa i Björk

ZNAKOMITY KRYMINAŁ NORDIC NOIR, W KTÓRYM SUROWE PIĘKNO I SIŁA EMOCJI WPROST ZAPIERAJĄ DECH Satu Rämö - AUTORKA BESTSELLEROWEJ POWIEŚCI HILDUR Na islandzkich...

Hildur
Satu Rämö0
Okładka ksiązki - Hildur

Najprawdziwszy nordic noir, doprawiony szczyptą islandzkiego mistycyzmu Nękana wspomnieniami traumy z dzieciństwa oficer śledcza Hildur Rúnarsdóttir walczy...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy