Warszawa leniwie budziła się do życia. Upał, który przyszedł do Polski wraz z pochodem majowym, dawał się już wszystkim mocno we znaki i nawet najwięksi wielbiciele słonecznego żaru przyznawali, że zaduch w mieście staje się powoli nie do wytrzymania.
Warszawa leniwie budziła się do życia. Upał, który przyszedł do Polski wraz z pochodem majowym, dawał się już wszystkim mocno we znaki i nawet najwięksi wielbiciele słonecznego żaru przyznawali, że zaduch w mieście staje się powoli nie do wytrzymania.
Książka: Winda do miłości
Tagi: życie, życie, życie