Nawet klątwa nie pokona miłości! Choć może ją trochę opóźnić.
W tej kamienicy wszystko się sypie. Ściany, rury... i związki. Od lat mówi się, że nad budynkiem przy ulicy Miłosnej ciąży cygańska klątwa. Nikt, kto tu zamieszkał, nie zaznał szczęścia w miłości. Ktoś zdradzał albo został zdradzony, ktoś uciekł spod ołtarza, ktoś zniknął, zanim zdążył się oświadczyć... Kiedy jednak do kamienicy wprowadza się ona - idealistka z planem na lepsze życie, i on - młody dziennikarz z tajnym planem, w kamienicy powoli zaczyna się dziać coś dziwnego. Czyżby klątwa traciła na sile? A może wszystko, nawet przekleństwo, da się naprawić, tak jak cieknący kran i serce po przejściach?
,,Winda do miłości" to pełna ciepła, humoru i tajemnic opowieść o miejscu, w którym nic nie działa jak trzeba, a mimo to każdy marzy, by właśnie tu znaleźć szczęście.
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-02-11
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 304
Oj Klara kolejny związek rozpadł się przez faceta, trzeba wreszcie coś zmienić... Przeprowadzka do starej kamienicy na ulicy Miłosnej wydaje się dobrą decyzją na rozpoczęcie nowego rozdziału w życiu. Tylko dlaczego już na początku tego nowego życia spotkał ją taki pech, skręcona kostka? Dobrze, że przyjaciółka Żaneta jest ogromnym wsparciem i pomocą we wszystkich zawirowaniach, razem dziewczyny potrafią zdziałać cuda.
Jednak coś tu jest bardzo, ale to bardzo zaskakujące...
Sąsiedzi sprawiają wrażenie, jakby mieli nie po kolei w głowie, koty plączą się pod nogami, nieczynna od lat winda czasem się uruchamia, wszechobecny zapach lawendy i do tego jeszcze ta przerażająca klątwa...
Gdzie ja się dostałam?
Pomimo wszystkich dziwnych sytuacji pojawił się także przystojny dziennikarz, który poruszył zmysły Klary, jednak chyba jest już zajęty...
Całe towarzystwo mieszkające w kamienicy ma swój stały rytm życia, a tajemnice unoszące się w powietrzu są jak gęsta mgła, tworzą niesamowity klimat...
Świetna, ciepła, bardzo przyjemna historia, napisana w duecie autorskim. Magiczna klątwa i związane z nią perypetie mieszkańców ulicy Miłosnej zdecydowanie poprawiają humor, tworząc miłą atmosferę. Opowieść z dużą dawką dobrego humoru, potrafi rozjaśnić nawet pochmurny dzień. Bardzo polubiłam bohaterów książki i ich dziwne obyczaje. Fajna, lekka książka na wieczór. Gorąco polecam tę historię, czytajcie a z pewnością nieraz na twarzy pojawi się uśmiech.
Masz ochotę na ciepłą, zabawną i pełną nadziei historię? 🏡✨ „Winda do miłości” to właśnie taka książka – idealna na przedwiosenną chandrę!
Klątwa, miłość i... cieknący kran🤣
Od pierwszej strony przenosimy się do wyjątkowej kamienicy przy ulicy Miłosnej. Miejsce to ma jednak mroczną legendę: podobno ciąży nad nim stara cygańska klątwa, która od lat odbiera mieszkańcom szczęście w miłości. Ściany się sypią, związki rozpadają, a pech wydaje się nieunikniony. Klimat jest niepowtarzalny – mieszanka lekkiego magicznego realizmu, sąsiedzkich historii i poczucia, że to miejsce, mimo wszystko, ma duszę.
To nie jest tylko historia miłosna. Fabuła to zgrabne połączenie kilku wątków. Romans, pojawienie się nowych lokatorów – idealistki i dziennikarza z tajemnicą – może zmienić odwieczny porządek. Tajemnica, w tle czai się zagadka związana z klątwą i przeszłością kamienicy. Komedia obyczajowa, odzienne życie mieszkańców, ich przygody i interakcje dostarczają mnóstwa lekkiego, inteligentnego humoru.
Bohaterowie, którym kibicowałam. Mieszkańcy kamienicy to osoby z krwi i kości, z którymi łatwo się utożsamić. Główna para – ona, niepoprawna idealistka, i on, dziennikarz z ukrytym planem – budzi natychmiastową sympatię. Ich relacja rozwija się naturalnie, a obserwowanie, jak próbują przełamać fatum, wywołuje całą gamę emocji: od śmiechu, przez ciepło, po prawdziwe wzruszenie. To opowieść, która rozwesela i daje nadzieję.
Magdalena Witkiewicz i Alek Rogoziński stworzyli naprawdę zgrany tandem. Ich style świetnie się uzupełniają: ciepło i emocje znane z książek Magdaleny Witkiewicz płynnie łączą się z żartobliwym, ironicznym zacięciem Alka Rogozińskiego. Efekt? Płynna, przyjemna narracja, która wciąga od prologu. Tempo jest idealne – akcja toczy się wartko, ale z miejscami na złapanie oddechu i refleksję.
Dla kogo jest ta książka?
„Winda do miłości” to idealny wybór, jeśli:
✅ Szukasz lekkiej, optymistycznej lektury na odstresowanie.
✅ Lubisz historie, które bawią i wzruszają jednocześnie.
✅ Cenisz ciepłą literaturę obyczajową z odrobiną magii i tajemnicy.
✅ Potrzebujesz dawki wiary w to, że zawsze warto walczyć o szczęście.
Raczej nie będzie to książka dla Ciebie, jeśli szukasz głębokiego dramatu, mrocznego thrillera lub ciężkiego realizmu.
Czy „Winda do miłości” to literackie arcydzieło? Nie. Czy to udana, przyjemna i wartościowa lektura, która poprawia nastrój? Zdecydowanie tak! 💖
Moja ocena: 8/10 ⭐
BRUNETTE BOOKS
Stara kamienica na ulicy Miłosnej skrywa niepokojące tajemnice. Coś dziwnego dzieje się w jej murach. Mieszkańcy mówią o cygańskiej klątwie, wszędzie czuć lawendę, instalacja gazowa grozi wybuchem, od lata zepsuta winda włącza się nocami. Tutaj psuje się wszystko, a szczególnie związki.
„Winda do miłości” to lek na każde zło. To remedium na niepogodę, chandrę i nudę.
Duet autorski Witkiewicz i Rogoziński przeprowadzają nas przez tą uroczą historię ze swadą i brawurą. Wszystkiego jest tutaj tyle ile potrzeba. Trochę zauroczenia, szczypta tajemnicy, kropla komedii, deczko kryminału. Postaci są dopracowane i barwne. Niektóre z nich wydały mi się znajome (szczególnie przewodnicząca wspólnoty Adela😉).
Bardzo przypadło mi do gustu zaserwowane tutaj poczucie humoru. Nic nie jest przeciągnięte ani naciągane. Płakałam ze śmiechu na nocnym koncercie Jonatana. Ta scena powinna być sfilmowana😊
Wiele radości i przyjemności popłynęło do mnie z kart tej książki. Rozczuliła mnie historia jednej ze zmarłych mieszkanek kamienicy. Odnalazłam się w rozgardiaszu mieszkańców Miłosnej i ich wzajemnych relacjach. Ku mojemu zaskoczeniu rozsmakowałam się w tej powieści choć jestem zwolenniczką krwawych thrillerów. Na pewno sięgnę jeszcze po powieści duetu Witkiewicz – Rogoziński.
Wierzycie w klątwy?
Skusilibyście się na tanie mieszkanie w kamienicy, jeśli wiedzielibyście, że ciąży na tej kamienicy klątwa? Dla Was to totalne bzdury, czy jednak obawialibyście się tam zamieszkać?
Na Kamienicy przy ulicy Miłosnej, o której czytamy w książce ciąży cygańska klątwa, która nie pozwala zaznać miłości ludziom w niej mieszkającym. Czytając, zadajemy sobie pytanie, czy rzeczywiście ma to coś wspólnego z klątwą i nadprzyrodzonymi siłami, czy to totalny zbieg okoliczności, a może samospełniająca się przepowiednia z dodatkiem sypiącej się kamienicy? Mimo iż z początku nie wiemy, o co dokładnie chodzi, to czujemy mocną atmosferę tajemnicy i tutaj dokładnie widzimy styl obyczajowy Magdaleny Witkiewicz i jej słodko- gorzki optymizm i nutkę kryminalną, komedię pomyłek Alka Rogozińskiego.
Wątek klątwy jest bardzo ciekawy, gdyż można odczytać go jako metaforę ludzkich perypetii. Mieszkańcy kamienicy są dość ekscentryczni, co daje nam świetne i zabawne dialogi. To ludzie, którzy są idealnym przykładem tego, że jeśli ciągle coś się dzieje źle, to szukamy w tym winnych, albo zrzucamy na tzw. klątwę, a jeśli jest osoba, która ma jakiś cel i tak jak w tym przypadku podtrzymuje legendę, to wtedy staje się wszystko jasne. Nigdy jednak nie szukamy winy w sobie, a to może ona jest zapalnikiem tych wszystkich nieszczęść? Nie zmienia to jednak faktu, że kamienica ma swoje tajemnice.
Podobała mi się postawa nowej lokatorki Klary, która bardzo chciała ułożyć sobie życie i nie uległa legendzie, wręcz przeciwnie chciała ,,odczarować" kamienicę, więc zaczęła, można by rzec śledztwo. Nie była sama, miała pomocnika. Czy dzięki tej dwójce bohaterów kamienica przy ulicy Miłosnej zyska miano uwolnionej od klątwy?
Bardzo podoba mi się pióro tych autorów zarówno osobno, jak i też razem. Zafundowali nam taki ludzki, przyjemny i dający do myślenia finał, ale też porządną chwilę relaksu przepełniona śmiechem i różnorodnymi emocjami.
Czytajcie kochani, bo warto odprężyć się przy tej lekturze.
Jestem pewna, że tego duetu nie trzeba nikomu przedstawiać. Osobno mają ogromny dorobek, wspólnie napisali nie jedną książkę. Na tę musieliśmy czekać wiele lat.
,,Winda do miłości" - Alek Rogoziński, Magdalena Witkiewicz
W kamienicy na ulicy Miłosnej nie dzieje się dobrze. Rury pękają, gaz się ulatnia, tynk sypie. Jednak nie to jest największym problemem. Od lat nikt w tym miejscu się nie zakochał, a szczęśliwe związki się rozpadały, jednym słowem, nikt nie zaznał miłości. Przypadek? A może klątwa? Legenda głosi, że wiele lat temu cyganka rzuciła zły czar.
Nowa lokatorka i dociekliwy dziennikarz mają misję- chcą poznać prawdę. Czy uda im się ją odkryć?
Nie będzie to łatwe zadanie, bowiem w domu tym mieszka wiele ciekawych postaci- i każda ma sekret. Klątwa, czy zmowa?
Zawsze kiedy czytam historie napisane w duecie, jestem ciekawa, które wątki powstały u kogo. Mam podejrzenia, że te wszystkie ironiczne opisy przywar kilku mieszkańców są dziełem Alka (jest genialnym obserwatorem), a sceny, które wywołały emocje, są dziełem Magdaleny. Ale to tylko moje domysły.
To lekka, przyjemna, humorystyczna historyjka, ale raczej nie pozostanie w moim sercu na długo. Jeśli mam być szczera, to bardziej mi się podobają książki napisane solo przez tych autorów.
Jeśli szukacie czegoś lekkiego, na jeden wieczór to polecam i zapewniam Was, że spędzicie z nią miło czas.
Przeczytane:2026-02-26, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, 52 książki 2026,
„Winda do miłości” to opowieść, która z pozoru wpisuje się w dobrze znany schemat romantycznej historii z nutą tajemnicy, ale bardzo szybko pokazuje, że ma do zaoferowania coś więcej niż tylko lekką historię o uczuciach. To ciepła, momentami zabawna, a chwilami refleksyjna powieść o ludziach, którzy próbują odnaleźć szczęście w miejscu, gdzie – według legendy – jest to niemal niemożliwe.
Centralnym punktem fabuły jest stara kamienica przy ulicy Miłosnej – miejsce naznaczone rzekomą klątwą, która od lat niszczy wszelkie próby stworzenia trwałych relacji. Budynek staje się czymś więcej niż tylko tłem wydarzeń – jest niemal osobnym bohaterem historii. Skrzypiące ściany, cieknące rury i niesprawna infrastruktura symbolicznie odbijają stan emocjonalny mieszkańców: ich pęknięcia, rozczarowania i niespełnione nadzieje.
Do tego świata wkraczają dwoje nowych lokatorów. Ona – idealistka, która wierzy, że można zacząć od nowa. On – dziennikarz, który przybywa z własnym, nie do końca ujawnionym celem. Ich obecność staje się katalizatorem zmian, które zaczynają zachodzić nie tylko w relacjach międzyludzkich, ale także w samej atmosferze miejsca.
Największą siłą książki jest jej klimat. Autorzy umiejętnie balansują między romantyczną komedią a subtelną historią o ludzkich ranach i potrzebie bliskości. Humor pojawia się naturalnie – nie jako wymuszony dodatek, lecz jako sposób radzenia sobie bohaterów z trudną przeszłością i życiowymi porażkami.
Motyw klątwy działa tu bardziej jako metafora niż dosłowny element nadprzyrodzony. Symbolizuje lęki, powtarzalne schematy i przekonania, które sabotują nasze relacje. Kamienica staje się przestrzenią, w której bohaterowie muszą zmierzyć się nie tyle z magią, co z własnymi historiami i decyzjami.
Na uwagę zasługuje również galeria postaci drugoplanowych – mieszkańców budynku. Każdy z nich niesie własną opowieść o miłości, stracie lub niespełnieniu. Dzięki temu powieść nie ogranicza się do jednego wątku romantycznego, lecz tworzy mozaikę różnych doświadczeń uczuciowych.
Narracja jest lekka i przystępna, ale nie banalna. Autorzy z powodzeniem łączą elementy tajemnicy z codziennością, pokazując, że największe dramaty często rozgrywają się nie w spektakularnych okolicznościach, lecz w zwykłych mieszkaniach i na klatkach schodowych.
„Winda do miłości” to historia o tym, że nawet jeśli coś wydaje się zepsute – budynek, relacja czy serce – nie oznacza to, że nie da się tego naprawić. To opowieść o drugich szansach, o odwadze, by zaufać mimo wcześniejszych rozczarowań, i o nadziei, która potrafi pojawić się tam, gdzie nikt się jej nie spodziewa.
To idealna lektura dla czytelników szukających czegoś lekkiego, ale nie pustego – historii, która bawi, wzrusza i zostawia z poczuciem, że miłość, nawet jeśli musi poczekać, w końcu znajdzie swoją drogę.