Stara kamienica na ulicy Miłosnej skrywa niepokojące tajemnice. Coś dziwnego dzieje się w jej murach. Mieszkańcy mówią o cygańskiej klątwie, wszędzie czuć lawendę, instalacja gazowa grozi wybuchem, od lata zepsuta winda włącza się nocami. Tutaj psuje się wszystko, a szczególnie związki.
„Winda do miłości” to lek na każde zło. To remedium na niepogodę, chandrę i nudę.
Duet autorski Witkiewicz i Rogoziński przeprowadzają nas przez tą uroczą historię ze swadą i brawurą. Wszystkiego jest tutaj tyle ile potrzeba. Trochę zauroczenia, szczypta tajemnicy, kropla komedii, deczko kryminału. Postaci są dopracowane i barwne. Niektóre z nich wydały mi się znajome (szczególnie przewodnicząca wspólnoty Adela😉).
Bardzo przypadło mi do gustu zaserwowane tutaj poczucie humoru. Nic nie jest przeciągnięte ani naciągane. Płakałam ze śmiechu na nocnym koncercie Jonatana. Ta scena powinna być sfilmowana😊
Wiele radości i przyjemności popłynęło do mnie z kart tej książki. Rozczuliła mnie historia jednej ze zmarłych mieszkanek kamienicy. Odnalazłam się w rozgardiaszu mieszkańców Miłosnej i ich wzajemnych relacjach. Ku mojemu zaskoczeniu rozsmakowałam się w tej powieści choć jestem zwolenniczką krwawych thrillerów. Na pewno sięgnę jeszcze po powieści duetu Witkiewicz – Rogoziński.
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-02-11
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 304
Dodał/a opinię:
zaczytanaiska