Jezus, choć mówił o przebaczeniu, sam mógł nie mieć doświadczenia głębokiej, osobistej krzywdy – a przynajmniej nic takiego nie przetrwało w przekazie.– Ale przecież coś w tym jest – powiedziała cicho. – Że z czasem wszystko blednie.– Tak, sam to u siebie obserwuję – przyznał. – Kiedy po wielu latach spotykam kogoś, kto niegdyś mnie dręczył, bił i znęcał się nade mną bez powodu, choć pamiętam doznaną krzywdę i długo nosiłem w sobie głęboką nienawiść, odkrywam, że dziś ta osoba jest mi zupełnie obojętna. To działa trochę jak odwrotność młodzieńczego zauroczenia – osoby, doktórych niegdyś żywiłem wzniosłe uczucia, z czasem stały sięobce, odległe i pozbawione znaczenia.
Jezus, choć mówił o przebaczeniu, sam mógł nie mieć doświadczenia głębokiej, osobistej krzywdy – a przynajmniej nic takiego nie przetrwało w przekazie.– Ale przecież coś w tym jest – powiedziała cicho. – Że z czasem wszystko blednie.– Tak, sam to u siebie obserwuję – przyznał. – Kiedy po wielu latach spotykam kogoś, kto niegdyś mnie dręczył, bił i znęcał się nade mną bez powodu, choć pamiętam doznaną krzywdę i długo nosiłem w sobie głęboką nienawiść, odkrywam, że dziś ta osoba jest mi zupełnie obojętna. To działa trochę jak odwrotność młodzieńczego zauroczenia – osoby, doktórych niegdyś żywiłem wzniosłe uczucia, z czasem stały sięobce, odległe i pozbawione znaczenia.
Książka: Kronika gwałtu. Twarze przemocy