Dawniej chwytałam się ich kurczowo, jak człowiek spadającyz klifu trzyma się ostatniej kępki trawy.
- A gdzie on jest?- Zmył się - skonstatował Sheldon Skaggs (...). - Wziął pieniądze i zmył się bez pożegnania. Iście po elfiemu!- Po krasnoludzku! (...)- Po ludzku - poprawił wysoki elf (...).
Jeśli przyjaźń ma być umieralnią miłości, nienawidzę przyjaźni.
Jeśli ciągnęłam Jina przez pół pustyni tylko po to, żeby tu umarł, to chyba go zabiję.
Teraz musiałam cieszyć się tym, co mam,i starać się jakoś przeżyć każdy dzień.