Andrzej Góral - cytaty

Tej nocy śniła znowu. Czy to jednak był sen? Raczej wizja, ogląd tego, co się już zdarzyło, i tego, co się wydarzy. Ponadczasowe fragmenty stanów wyrwanych z kontekstu, jednak niosących jasną symbolikę. Swego rodzaju objawienie interpretowane przez obcy, dźwięczący w tle głos. – Przybywasz Wieczny Zbawicielu. Świat jest w potrzebie. Niewinne ofiary potrzebują Twojego Błogosławieństwa. Zobaczyła znowu dzisiejszą ceremonię. Teraz jednak z innej perspektywy, z góry i pod dziwnym kątem. Ziemię zaścielały okaleczone zwłoki zhańbionych ciał. Rozpościerały się aż po horyzont jak pokosy w dzień bogatych żniw. Nie wydały jednak owoców życia, lecz epatowały trupią zgnilizną. Nagle obraz zniknął. W ciemnościach poczuła ogromny ból, który przenikał jej dłonie i stopy. Ktoś nieubłaganie wbijał w nie ostre szpile, a ciernista korona uciskała głowę. Obraz oddalił się gwałtownie, choć ból nie zelżał. Z oddali widziała rozpostartą na krzyżu postać. To nie była ona, to był mężczyzna. Kiedy obraz się przybliżył, ujrzała, że to nawet nie był homon. Pięciopalczasta istota cierpiała za rzesze niewinnych. Dlaczego ból przenikał ją, całą jej istotę? – Bo to ty cierpisz, Wieczny Zbawicielu. Nieważne, w jakim ciele umieszcza cię czas. Twoje cierpienie uwalnia zbrukane dusze, pozwalając na oczyszczenie.Poczuła, jak odległa jest to przyszłość, fragment jej świadomości poznał maleńki okruszek prawdy. To ukochany Jud miał zanieść cząstkę jej istoty w daleką przyszłość, by wskrzesić Wiecznego Zbawiciela. Zapragnęła zbawienia dla swych bliskich, przyjaciół, Juda i wszystkich niewinnych mieszkańców Ghintorii. Ból i cierpienie nie miały znaczenia. Gotowa była poświęcić dla nich wszystko, co składało się na istnienie tego ciała. – Już ich zbawiłaś – szeptał głos. Przed oczami przeleciały obrazy potwornych rzezi, mordy i gwałty na milionach kobiet, mordowane rzesze dzieci. Zhańbione miliardy niewolniczych egzystencji. I ona sama, przemierzająca scenę gwałconego świata. Rzuciła bestiom przekleństwo, by mogli jej zadać cierpienie, które poprzez ból przyniesie zbawienie światu. Dzikie bestie rozszarpały jej ciało.
1
Reklamy