Tadek był już tak wielki, że przypominał księżyc w pełni i latem, gdy nosił tradycyjne koszule, niejeden z pracowników obrywał guzikami, które strzelały, ilekroć materiał nie wytrzymywał starcia z dyrektorskim brzuchem.
Książka: W obronie kłamstwa
Tagi: noc była cudowna, niebo rozświetlały, setki gwiazd, księżyc w pełni, w trawie, cykały świerszcze, lekkie powiewy, powiewy wiatru, zapach lasu, grilla