Niewielki i po brzegi wypełniony książkami gabinet w moich przestronnych viszirskich apartamentach kąpał się w promieniach popołudniowego słońca. Ptasie trele wpadały przez łukowate okna do środka.
Niewielki i po brzegi wypełniony książkami gabinet w moich przestronnych viszirskich apartamentach kąpał się w promieniach popołudniowego słońca. Ptasie trele wpadały przez łukowate okna do środka.
Książka: Lodowa Korona
Tagi: książki, słońce, natura