Anastazja patrzy na swoją dłoń na klamce, gdy samochód zwalnia, aż w końcu staje. Ma wrażenie, jakby nie należała do niej, jakby już nie była sobą, lecz kimś obcym dla tej czekającej na zewnątrz kobiety.
Anastazja patrzy na swoją dłoń na klamce, gdy samochód zwalnia, aż w końcu staje. Ma wrażenie, jakby nie należała do niej, jakby już nie była sobą, lecz kimś obcym dla tej czekającej na zewnątrz kobiety.
Książka: Po jej odejściu
Tagi: kobiety