Na początku była chęć życia. Nic prócz niej, a wszystko w niej. To nieskończoność Anaksymandra, wyłaniająca z siebie byty świadome i nieświadome, to święty ogień Heraklita, który niszczy i tworzy światy materialne i duchowe. To Duch Boży, który unosił się nad potencjalnością istnienia i tworzył cztery żywioły. A powstająca z nicości idea człowieka czekała, aż Stwórca zmaterializuje ją, poruszy i rzuci w pulsującą, rytmiczną przestrzeń odchodzenia i powrotu.
Coś się skończyło, ale ale coś miało się zacząć.
Życie każdego z nas rozpoczęło się od jednej komórki.
- Fuj! ale wstrętny początek dnia!
Niektórzy mówią, że wszystko zaczyna się od czasu, inni powiadają, że czasu nie ma, że wymyślili go ludzie
Książka: Rak (#2). Rak. Tom 2. Wszystko do umorzenia
Tagi: aresztowanie, Iwo, początek, gehenna, sąd, stanąć z nim twarzą w twarz, obcy ludzie