Zofia nie słyszała córki. Wcisnęła sobie w uszy palce wskazujące i zwinięta w kłębek bujała się w przód i w tył, licząc na to, że jakoś ukołysze swoje emocje.
Zofia nie słyszała córki. Wcisnęła sobie w uszy palce wskazujące i zwinięta w kłębek bujała się w przód i w tył, licząc na to, że jakoś ukołysze swoje emocje.
Książka: Maleńka