Cytat

Trup leżał pod oknem pokoju zajmowanego prze Sadowskich. Pokrywała go cienka warstwa śniegu, spod której przezierało zsiniałe ciało. Najbardziej intensywny był jednak kolor rozlewający się na twarzy. Obfite strumienie krwi zabarwiły też śnieg pod głową. Wypłynęły z oka, a właściwie z oczodołu, w którym tkwił wielki lodowy sopel, częściowo już ukruszony i roztopiony.

Autor: Adam Węgłowski
Książka: Pruski lód
Tagi: Dom

Więcej cytatów od tego autora

REKLAMA

Więcej cytatów z tej książki

Reklamy