Dotąd nie potrafiła zrozumieć, jak można znieczulać się procentami. Pamiętała tatę po alkoholu, wujka, nawet mamę, gdy na wakacjach w Kołobrzegu pozwoliła sobie golnąć i później śpiewała na ulicach, zaczepiając policjantów. Wszyscy wydawali jej się wstrętni. Tymczasem wódka naprawdę otwierała umysł.
Dotąd nie potrafiła zrozumieć, jak można znieczulać się procentami. Pamiętała tatę po alkoholu, wujka, nawet mamę, gdy na wakacjach w Kołobrzegu pozwoliła sobie golnąć i później śpiewała na ulicach, zaczepiając policjantów. Wszyscy wydawali jej się wstrętni. Tymczasem wódka naprawdę otwierała umysł.
Książka: Stella. Narodziny psychopatki
Tagi: alkohol, Umysł, wspomnienia