Dotąd spotykały się dwa razy w roku, choć mogły znacznie częściej. Stella nie chciała. Po każdej wizycie w zakładzie karnym wychodziła nadwyrężona, bez sił na cokolwiek.
Dotąd spotykały się dwa razy w roku, choć mogły znacznie częściej. Stella nie chciała. Po każdej wizycie w zakładzie karnym wychodziła nadwyrężona, bez sił na cokolwiek.
Książka: Stella. Narodziny psychopatki
Tagi: marzenia