Rzeczywistość uderza w mózg Stelli siłą młota pneumatycznego. Boi się, nie wie, co będzie dalej. Chce tylko, żeby Poczwara już sobie poszła, a rodzice ją przytulili. Docenia obecność obojga jak nigdy dotąd.
Rzeczywistość uderza w mózg Stelli siłą młota pneumatycznego. Boi się, nie wie, co będzie dalej. Chce tylko, żeby Poczwara już sobie poszła, a rodzice ją przytulili. Docenia obecność obojga jak nigdy dotąd.
Książka: Stella. Narodziny psychopatki