Stella od lat korzystała z konta mamy i robiła na nim obrót i dotąd bank się nie przyczepił. Biurokracja była dziurawa jak koło po najechaniu na stertę gwoździ.
Stella od lat korzystała z konta mamy i robiła na nim obrót i dotąd bank się nie przyczepił. Biurokracja była dziurawa jak koło po najechaniu na stertę gwoździ.
Książka: Stella. Narodziny psychopatki
Tagi: biurokracja, bank, kobieta