Pani Grażynka odczuła dużą ulgę. Lubiła mieszkańców hotelu. Może nie wszystkich, ale wyciągając średnią, raczej mieszkańców lubiła, niż nie lubiła. Nie czuła natomiast sympatii do milicji, zwłaszcza tej politycznej.
Pani Grażynka odczuła dużą ulgę. Lubiła mieszkańców hotelu. Może nie wszystkich, ale wyciągając średnią, raczej mieszkańców lubiła, niż nie lubiła. Nie czuła natomiast sympatii do milicji, zwłaszcza tej politycznej.
Książka: NUMER DRUGI
Tagi: ludzie, milicja, sympatia