Za mało na zgon. Jakby miał cztery albo więcej, moglibyśmy podejrzewać, że zabił go alkohol. Chociaż w tym kraju zdarzają się delikwenci, którzy przy takim stężeniu jeszcze wsiądą za kierownicę. Niemniej trzy promile z kawałkiem to po prostu dobra impreza i potem duży kac. Ale nie śmierć.
Za mało na zgon. Jakby miał cztery albo więcej, moglibyśmy podejrzewać, że zabił go alkohol. Chociaż w tym kraju zdarzają się delikwenci, którzy przy takim stężeniu jeszcze wsiądą za kierownicę. Niemniej trzy promile z kawałkiem to po prostu dobra impreza i potem duży kac. Ale nie śmierć.
Książka: Schronisko, które spowijał mrok