Zagadka była, ale nie miał żadnego realnego punktu zaczepienia. Porwał się z motyką na słońce, był przecież pisarzem, a nie detektywem.
Zagadka była, ale nie miał żadnego realnego punktu zaczepienia. Porwał się z motyką na słońce, był przecież pisarzem, a nie detektywem.
Książka: Schronisko, które spowijał mrok
Tagi: zagadka', pisarz, detektyw