Spojrzał na stojącą u szczytu Złotówki Strzechę Akademicką. Miał wrażenie, jakby schronisko spoglądało na niego - sapiącego, czerwonego i spoconego - z lekkim rozbawieniem.
Spojrzał na stojącą u szczytu Złotówki Strzechę Akademicką. Miał wrażenie, jakby schronisko spoglądało na niego - sapiącego, czerwonego i spoconego - z lekkim rozbawieniem.
Książka: Schronisko, które spowijał mrok
Tagi: strach