Biegnie więc i przewraca się nieustannie. Gdy potyka się i upada, myśli o żonie jako o kimś, kogo pożądał i kto należał do niego; kogo pragnął i kogo potrzebował; kogo kochał, ale i kogo w tej chwili nienawidził jednocześnie.
– Sprawy od zarania dziejów są skomplikowane. Nie ty pierwszy i nie ostatni mierzysz się z takimi trudnościami...
– I co pan wygra? Inną wolność dla tego kraju? No niech pan powie w końcu, o co pan walczy!– No właśnie. To jest kluczowe pytanie. O normalność, panie profesorze... o normalność dla tego kraju. Ale nie tylko! – Piotr spojrzał przed siebie, jakby szeptał. – Marzy mi się Polska potężna...
Biegnie więc i przewraca się nieustannie. Gdy potyka się i upada, myśli o żonie jako o kimś, kogo pożądał i kto należał do niego; kogo pragnął i kogo potrzebował; kogo kochał, ale i kogo w tej chwili nienawidził jednocześnie.
Książka: Delirium
Tagi: biegnie, przewraca sie, nieustannie, potyka się i upada, myśli o żonie, kogo kochał, nienawidził, miłość