Postąpiła krok do przodu i wtedy to ujrzała. W plamie światła na podłodze ktoś leżał. Nie ruszał się. Dorota wstrzymała oddech. Tętno jej przyspieszyło. Trup. Tam w korytarzu znajdował się trup.
Pół Polski wyśmiewało wojsko terytorialne. Czytał te obrzydliwe wpisy w internecie. Wszyscy terytorialsi zapoznawali się z obśmiewczymi komentarzami, choć major mówił, aby tego nie robili. Byli nazywani: kotami prezesa, antkami i kaczuszkami. Sugerowano, że biorą kasę za nic, bo nic nie potrafią i nic pożytecznego nie robią.
Postąpiła krok do przodu i wtedy to ujrzała. W plamie światła na podłodze ktoś leżał. Nie ruszał się. Dorota wstrzymała oddech. Tętno jej przyspieszyło. Trup. Tam w korytarzu znajdował się trup.
Książka: Zaproszenie
Tagi: krok do przodu, plama światła, na podłodze, oddech, tętno, trup, w korytarzu, Dom