Powoli zapadał zmierzch. Pod zachmurzonym niebem było duszno i gorąco. W gęstej kępie roślin na środku trawnika głośno grały świerszcze. Dziewczynka bardzo lubiła ten dźwięk. Przypominał jej wszystkie minione wakacje.
Szeroka płaszczyzna wodna, kręcące się po niej kutry i łodzie, kolorowe światła sygnalizacyjne migające na olbrzymach przy redzie - wszystko wokół wydawało się tego październikowego wieczoru szczególnie czyste i wyświeżone.
Wieczorem wszystkie strachy i problemy wydają się o wiele większe. Lepiej przeczekać noc, wyspać się i spojrzeć na wszystko w świetle nowego dnia.
Książka: Cicha woda brzegi rwie
Tagi: nad rozlewiskiem, całkowita cisza, rzadko zalegała, prawie zawsze, coś ją zakłócało, brzęczenie owadów, odgłosy ptactwa, szum wiatru, sitowie, wieczór, rechot żab, plusk ryb, ponad taflę wody