Pamiętał, że gdy jego ojciec zbliżał się czyjegoś domu, zawsze zatrzymywał się przy bramie i wołał "Dzień dobry!", dopóki nie zauważono jego obecności. Wśród ludzi, których prywatność zależała raczej od odległości sąsiadów, niż od żaluzji, był to praktyczny nawyk.
Pamiętał, że gdy jego ojciec zbliżał się czyjegoś domu, zawsze zatrzymywał się przy bramie i wołał "Dzień dobry!", dopóki nie zauważono jego obecności. Wśród ludzi, których prywatność zależała raczej od odległości sąsiadów, niż od żaluzji, był to praktyczny nawyk.
Książka: Detektyw Joe Leaphorn (#1). Szepty mroku
Tagi: pamiętał, jego ojciec, zbliżał się, do czyjegoś domu, przy bramie, Dzień dobry!, jego obecności, wśród ludzi, prywatność, sąsiadów, od żaluzji, praktyczny nawyk