Biegł przed siebie. Tory kolejowe po jego lewej stronie wyznaczały prostą drogę do domu. Dom. Jak to śmiesznie brzmi... Teraz, kiedy go ma, nie wiedział, czy chce do niego wracać. Jej przecież tam nie ma.
Biegł przed siebie. Tory kolejowe po jego lewej stronie wyznaczały prostą drogę do domu. Dom. Jak to śmiesznie brzmi... Teraz, kiedy go ma, nie wiedział, czy chce do niego wracać. Jej przecież tam nie ma.
Książka: Signal
Tagi: biegł przed siebie, tory kolejowe, prosta droga do domu, Dom, jak to śmiesznie brzmi, teraz, kiedy go ma, nie wiedział, chce do niego wracać, jej przecież tam nie ma, Dom