Weronika powoli zsunęła z siebie kołdrę obciążeniową, pod którą spała od kilku lat. Mąż się z niej śmiał, zupełnie nie rozumiejąc idei takiego wynalazku. Jak niby ciężka, prawie sześciokilogramowa kołdra miała przynosić jakieś korzyści?
Weronika powoli zsunęła z siebie kołdrę obciążeniową, pod którą spała od kilku lat. Mąż się z niej śmiał, zupełnie nie rozumiejąc idei takiego wynalazku. Jak niby ciężka, prawie sześciokilogramowa kołdra miała przynosić jakieś korzyści?
Książka: Obietnica
Tagi: praca, samotność, ludzie