Nic jej nie grozi? Bardzo się Mylicie...
Lauren nie może się doczekać, aż zobaczy córkę, która kończy pierwszy semestr studiów. Dociera do akademika, odnajduje właściwy pokój, ale drzwi otwiera ktoś zupełnie obcy. Z początku kobieta myśli, że pomyliła numer pokoju albo piętro. Może nawet budynek. Szybko odkrywa jednak straszną prawdę: Evie... nie ma. Nie widziano jej od kilku tygodni i wszelki ślad po niej zaginął. Zrozpaczona matka wraz z młodszym synem rozpoczynają poszukiwania. Muszą działać szybko, zanim Evie na zawsze rozpłynie się w mrocznym sercu Londynu.
Wydawnictwo: Bukowy Las
Data wydania: 2025-10-29
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 424
Tytuł oryginału: The Daughter
Książka "Matka" to trzymający w napięciu thriller psychologiczny, który opowiada historię Heather Vernon. Heather zostaje niesłusznie oskarżona o zabójstwo...
Ellen, poproszona o pomoc, zgadza się na kilka chwil potrzymać dziecko, aby jego matka mogła wykonać pilny telefon. Mijają jednak kolejne minuty, a kobieta...
Przeczytane:2026-02-07, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2026,
"Córka" nie zawodzi, T.M. Logan nie zawodzi. To mój piąty Logan i moje zadowolenie wciąż jest na właściwym, pożądanym przeze mnie, poziomie. Z tym autorem, a właściwie z jego stylem pisania polubiłam się jakoś od razu, co nie zdarza mi się za często. Lubię to, w historiach opowiadanych przez niego, że porusza tak wiele różnych tematów, ale robi to spójnie i bez zgrzytów.
Nie czuję się przy lekturze jego książek "pogubiona", mimo sporej ilości postaci i zdarzeń. Co nie znaczy, że nie ma w nich napięcia czy innych emocji. Przy "Córce" na przykład co i raz szeptałam bezwiednie do siebie "No i coś ty zrobiła", "po coś go ze sobą brała, przecież to małe dziecko" itp. A jak u mnie występuje takie "wpadnięcie" w akcje na całego, to ja jestem na całego usatysfakcjonowana.?
Tym razem mogłam się niejako "z bliska" poprzyglądać, do czego zdolna jest matka, która szuka swojej zaginionej córki i do czego zdolna jest ta córka, kiedy sytuacja robi się ekstremalna i kiedy powiedzenie "ja nas w to wszystko wpakowałam, to ja nas z tego wyciągnę" jest jak najbardziej właściwe i na miejscu. Ale też, do czego zdolni są prawdziwi bandyci pałający żądzą zemsty i żądzą niewyobrażalnie wielkiej forsy.
Nie wiem, czy to jest właściwe porównanie, ale po lekturze Logana, czuję się jak kot który z ukontentowaniem oblizuje spokojnie wąsy, na których lśni jeszcze smaczna śmietanka, którą właśnie przed chwilą się raczył. Myślę, że kto chociaż raz widział u kota taką "minę", ten będzie wiedział, o czym mówię.?