Tak, zdecydowanie – ten rok jest czytelniczym objawieniem, i to najbardziej dla książek, które rozpoczynałam z oporami. Że nie taka: bo okładka, bo tytuł, bo cegła… każdy z nas ma swoje „bo nie”. Niekiedy je pielęgnujemy dla własnej wygody, ponieważ czytanie jest cudem wolności. Na szczęście mylić się można, a przyznanie do błędu jest dobrym krokiem ku napisaniu pochwalnej opinii, ta zdecydowanie taka będzie.
Opowieść składa się z wielu historii, ale tak naprawdę z jednej, najważniejszej i podstawowej. Jest przekazem o życiu. Głównym bohaterem jest sumienie - „w niektórych religiach i nurtach etycznych wewnętrzne odczucie pozwalające rozróżniać dobro i zło, a także oceniać postępowanie własne i innych ludzi”. Nie byłabym sobą, gdybym nie zmodyfikowała tego twierdzenia – nie oceniam innych, ale też nie akceptuję oceniania mnie przez nich. Taka moja zależność.
Wracając do fabuły… została umiejscowiona w bardzo trudnym czasie historycznym dla wielu nacji. Rosja – rewolucja, komunizm, utopia szczęśliwego życia pod butem ojca narodu. Niemcy – nazizm, zwalczanie podludzi, czystość rasowa i … szczęśliwe życie pod butem dyktatora. Dwóch tyranów jednocześnie, nie mogło się to dobrze skończyć.
W książce jedna opowieść, zmienia się w kolejną. Nic nie jest poukładane, tylko tak wygląda na pierwszy rzut oka. Pod powierzchnią pięknego, spokojnego bytu mamy obraz traum, dramatów i pragnień. Wielkie straty, rozdzielone rodziny, ideały – niekoniecznie zgodne z rzeczywistością. I iskra miłości, bo nawet jeśli wszystko idzie nie tak, wali się i psuje, uczucia nas ratują. Zakochujemy się i nasze emocje jak motyle trzepoczą. Tym samym zawsze będzie dla ludzi nadzieja.
Książka pełna nagłych zwrotów akcji, przeskoków miejsc. Wszystko dzieje się szybko, bez zbędnych opisów. Płomień podniecenia i ciekawości podsycany przez autorkę bardzo umiejętnie wciąga nas coraz bardziej w życie postaci. Kibicujemy ulubieńcom i cieszymy się z potknięć ich przeciwników. Jakież to ludzkie. Czułam się jak wpuszczona do alkowy. Obsesyjnie parłam z czytaniem do przodu, by wiedzieć co dalej, co jeszcze się wydarzy. Koniec trochę za lekki, ale należało się tym, którzy przetrwali lub po prostu karma - co siejesz to zbierasz.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2022-06-15
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 576
Tytuł oryginału: Últimos días en Berlín
Dodał/a opinię:
ja-carpe_diem
PONAD 100.000 SPRZEDANYCH EGZEMPLARZY! FINALISTA PREMIO PLANETA 2021! ,,Wciągająca, wielowymiarowa powieść, w której groza narodzin faszyzmu i stalinizmu...