Czy można mieć ponad sto lat i wciąż planować przyszłość? Gladys McGarey pokazuje, że tak. Jej książka Dobre życie nie jest typowym poradnikiem o zdrowiu, ale zaproszeniem do rozmowy o sensie istnienia. To opowieść kobiety w wieku 103 lat, która całe życie poświęciła pomaganiu ludziom, a dziś, po dekadach pracy jako lekarka, ale też jako matka sześciorga dzieci, dzieli się doświadczeniem zdobytym w gabinecie oraz w codzienności.

Dr McGarey rozpoczęła karierę w czasach, gdy kobiety nie mogły nawet samodzielnie otworzyć konta w banku. Przeszła drogę od pionierki w świecie medycyny do symbolu mądrego starzenia się. Jako współzałożycielka Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycyny Holistycznej stała się głosem nowego myślenia o leczeniu, które łączy ciało i duszę, zamiast traktować je oddzielnie. W jej przekonaniu zdrowie to nie tylko brak bólu, lecz także zdolność do miłości, ruchu, wdzięczności i wewnętrznego spokoju.
Książka podzielona została na sześć części, tytułowe sekrety dobrego życia. Każdy z nich dotyka innego aspektu ludzkiej kondycji: energii, która napędza nasze dni, potrzeby przynależności, umiejętności odpuszczania, odnajdywania sensu i pielęgnowania miłości do siebie. Autorka prowadzi z czytelnikiem rozmowę – spokojną, ciepłą, pełną przykładów z życia pacjentów i własnych doświadczeń. Każda opowieść niesie pewną lekcję: że zablokowanie w martwym punkcie to tylko iluzja, że wdzięczność potrafi leczyć, a ból bywa przewodnikiem, nie wrogiem.
Dobre życie ma w sobie coś z mądrości starszej kobiety, która siedzi obok i kojącym głosem mówi, że nic nie jest stracone, dopóki jesteś gotów się zmieniać. Autorka pisze o trudnych momentach swojego życia, chorobie, stracie, samotności, ale nigdy nie w tonie żalu. Zamiast tego proponuje perspektywę działania i ruchu. Jej żywa medycyna to podejście, w którym lekarz i pacjent współpracują, by przywrócić równowagę, a nie tylko wyeliminować objawy.
Lektura przypomina, jak bardzo nasz stan psychiczny wpływa na ciało. Gladys McGarey przekonuje, że bez wewnętrznego spokoju nie sposób utrzymać zdrowia fizycznego. Warto zaznaczyć, że momentami autorka dotyka tematu duchowości, bardzo idealistycznej. Zawsze jednak czytelnik ma poczucie, że z publikacji wręcz emanuje szczera troska o człowieka. To nie zestaw magicznych recept, ale zachęta, by żyć bardziej świadomie.
Dobre życie to mądra, ciepła i motywująca książka, po której chce się żyć inaczej. Nie z poczucia obowiązku, ale z wdzięczności. McGarey przypomina, że nigdy nie jest za późno, by zmienić kierunek, naprawić relacje, znaleźć radość w prostych rzeczach. W świecie przeładowanym poradami ta książka wyróżnia się szczerością i spokojem. Nie obiecuje cudów. Uczy, jak znaleźć w sobie siłę, by być w pełni obecnym w życiu – tu i teraz. Warto mieć tę pozycję zawsze pod ręką!