Czuł, ze musi się napić. W szufladzie miał ledwo zaczętą flaszkę, ale nie chciał jej wyciągać tak na oczach wszystkich. To, że w komendzie się piło, do niedawna było normą.
Czuł, ze musi się napić. W szufladzie miał ledwo zaczętą flaszkę, ale nie chciał jej wyciągać tak na oczach wszystkich. To, że w komendzie się piło, do niedawna było normą.
Książka: Szymek
Tagi: marzenia