Facet miał tylko kręgosłup i pępek. I ręce tak długie, że gdyby zgarbil się jeszcze trochę, wiązałby buty na stojąco (...). Miał ciężką noc. Demonica sprała jego paladyna na kwaśne jabłko i jakby tego było mało, ukradła mu miecz a on nie miał dość mocy, by w porę się uzdrowić i podjąć walkę. Klient wydzwaniał o fakturę, jakby samo wykonanie zlecenia przez Romana nie wystarczyło i jeszcze uparł się, by za nią zapłacić. Oczywiście, że nie pracował za darmo, ale czemu tym ludziom się tak spieszy z płatnościami? I kot. Ruda bestia siała alergeny po całym mieszkaniu, próbując doprowadzić go do rychłej śmierci.
Facet miał tylko kręgosłup i pępek. I ręce tak długie, że gdyby zgarbil się jeszcze trochę, wiązałby buty na stojąco (...). Miał ciężką noc. Demonica sprała jego paladyna na kwaśne jabłko i jakby tego było mało, ukradła mu miecz a on nie miał dość mocy, by w porę się uzdrowić i podjąć walkę. Klient wydzwaniał o fakturę, jakby samo wykonanie zlecenia przez Romana nie wystarczyło i jeszcze uparł się, by za nią zapłacić. Oczywiście, że nie pracował za darmo, ale czemu tym ludziom się tak spieszy z płatnościami? I kot. Ruda bestia siała alergeny po całym mieszkaniu, próbując doprowadzić go do rychłej śmierci.
Książka: Między młotem a imadłem
Tagi: ludzie