Pociąg stał w polu. A w zasadzie w środku lasu. Postój się przedłużał, aż w końcu padły złowróżbne słowa: "Dalej już nie pojedziemy". Wtedy garstka pasażerów, która wybrała się w podróż tego feralnego dnia przez Mazury, wyległa z wagonu.
Pociąg stał w polu. A w zasadzie w środku lasu. Postój się przedłużał, aż w końcu padły złowróżbne słowa: "Dalej już nie pojedziemy". Wtedy garstka pasażerów, która wybrała się w podróż tego feralnego dnia przez Mazury, wyległa z wagonu.
Książka: Pruski lód
Tagi: natura