Stella też poczuła się oszukana. Zawsze była mu posłuszna, nie marudziła, nie wybrzydzała, po prostu wykonywała rozkazy. W zamian planował ukraść jej wszystkie najlepsze lata, wycisnąć jak cytrynę i do tego bezczelnie odciąć od forsy.
Stella też poczuła się oszukana. Zawsze była mu posłuszna, nie marudziła, nie wybrzydzała, po prostu wykonywała rozkazy. W zamian planował ukraść jej wszystkie najlepsze lata, wycisnąć jak cytrynę i do tego bezczelnie odciąć od forsy.
Książka: Stella. Narodziny psychopatki
Tagi: czas